wtorek, 24 kwietnia 2012

coś z Zaynem.

Z Zaynem byliście parą rok. Bardzo lubiliście spędzać czas ze sobą, było wam idealnie. Fanki bardzo cię polubiły i chciały waszego szczęścia. Jutro miała być wasza rocznica, dokładnie mijał rok od waszego ciekawego poznania. Szłaś przez park i dostałaś piłką w głowę. Wszyscy się śmiali, a Niall zakrztusił się jedzeniem. To było bardzo romantyczne. Zayn dość dużo palił papierosów, kazałaś mu przestać, bo bałaś się o jego zdrowie. Ograniczył się, ale nadal palił. Dzień minął ci szybko, jutro Zayn miał wrócić z koncertu więc czekałaś z niecierpliwością. Położyłaś się spać, noc minęła bardzo szybko, ktoś obudził cię pocałunkiem. To był Zayn. Wstałaś i rzuciłaś mu się w objęcia, pocałowałaś go.
Ty: Kochanie, nareszcie jesteś. Już nie mogłam się doczekać kiedy cię przytulę. Pamiętasz dzisiaj mija rok od naszego szalonego spotkania.
Zayn: Stęskniłem się! Tak pamiętam, ale nie mam dla ciebie dobrych wiadomości.
Ty: Zayn, co się stało?
Zayn: Mam raka ....
Nie mogłaś w to uwierzyć, Zayn ma raka?! Nie wyobrażałaś sobie tego, to nie możliwe. Te papierosy, nie, nie, nie to tylko pieprzony sen.
Ty: Zayn, nie ! To nie prawda, proszę nie!
Płakałaś jak małe dziecko, przytuliłaś się do niego jeszcze bardziej. Chciałaś zostać w tych objęciach na zawsze. Lekarze dawali Zaynowi góra miesiąc życia. Spędziliście ze sobą te wszystkie dni, chciałaś na zawsze być przy nim. Zayn czuł się coraz gorzej, zemdlał.
Ty: Zayn, słyszysz mnie?! Zaaayn!
Płakałaś, zadzwoniłaś na pogotowie i po chłopaków. Czekałaś na nich w szpitalnym korytarzu, podbiegli do ciebie i nie wierzyli, że to możecie być prawda. Lekarz podszedł do was.
Lekarz: Tak mi przykro ....
Nie, nie, nie! Wbiegłaś do sali, leżał tam Zayn ze swoim lekkim uśmiechem na twarzy. Podbiegłaś do niego i przytuliłaś.
Ty: Zayn nie odchodź, wróć! Potrzebuje cię, zespół cię potrzebuje, fani. Jesteś dla mnie najważniejszy, to nie możesz być ty! Dlaczego?! Mogłam mieć tego raka za ciebie, miliony ludzi cię potrzebuje, co teraz będzie z zespołem, koniec?!
Chłopcy przyszli do ciebie, wszyscy płakali. Przytulili cię.
Ty: Jak teraz będzie wyglądał zespół?! To przecież nierealne, Zayn musi żyć rozumiecie?! Życie jest niesprawiedliwie, nienawidzę tego pieprzonego życia!
Wybiegłaś z sali, nie chciałaś tego oglądać, chciałaś żeby było jak dawniej. Oglądałaś wasze wspólne zdjęcia, łzy leciały ci po policzkach. W głowie miałaś tysiące myśli i głos Zayna. Zastanawiałaś się dalej, dlaczego to spotkało akurat go, on był za młody na to. Jego rodzina, przyjaciele, fani.... Koniec. Weszłaś na tt i napisałaś: Przykro mi, ale Zayn ... go już nie ma. Miliony fanek nie wierzyły ci, zaczęły płakać. Masę listów przyszło do ciebie, przeczytałaś tylko jeden.
" Tak mi przykro z powodu Zayna. To dla nas najgorsza wiadomość, wiem musi być ci ciężko. Na początku cię nie lubiłam, byłam zazdrosna o Zayna, ale jak widziałam jego uśmiech na twarzy gdy byłaś przy nim. Zawsze mówił, że cię kocha. Nie wyobrażam sobie zespołu bez Zayna, teraz jego miejsce będzie puste. Już nigdy nie usłyszymy jego słów, nie zobaczymy jego uśmiechu i zboczonych zachowań. Był dla mnie wzorem do naśladowania, on się nigdy nie poddawał. Zayn kochał to co robił, zawsze chciałam go poznać, ale teraz to już nierealne. Dlaczego życie tak krzywdzi niewinne osoby? Dlaczego?!
Nie dałaś rady dalej tego czytać.. Dla ciebie pozostały tylko wspomnienia i nic więcej. Chłopcy ze łzami w oczach podeszli do ciebie i mocno cię przytulili. Chciałaś żeby to był tylko sen, z którego mogłabyś się przebudzić.

3 komentarze: